Jeśli masz problem związany z kredytem, to napisz do nas. Postaramy się pomóc.

Najświeższa ankieta

Czy jesteś zadłużony?:

Wkrótce bez wiz?

Eurogospodarka

Komisja Europejska ogłosiła niedawno propozycję objęcia całego obwodu kaliningradzkiego oraz części województw: zachodniopomorskiego i Warmii i Mazur przepisami ruchu przygranicznego UE.  Dawno o to zabiegali zarówno przedstawiciele obwodu, jak i rządów Polski, Niemiec.

Obowiązujące przepisy o bezwizowym ruchu przygranicznym mówią bowiem tylko 30 - 50 kilometrowej strefie, a to by oznaczało podzielenie milionowego obwodu na dwie części: tej, gdzie mieszkańcy mogliby swobodnie jechać na Litwę, czy do Polski, i tej, skąd nie wolno im byłoby nigdzie bez długotrwałej i niepewnej procedury wizowej, wyjeżdżać.

Latem tego roku raczej mieszkańcy Warmii Mazur jeszcze nie pojadą bez wiz do obwodu, bo najpierw umowę będą musiały ratyfikować parlament obu krajów, a to trochę potrwa. Wcześniej jeszcze muszą zostać dopełnione procedury w samej Unii. Prawdopodobny termin uruchomienia bezwizowego ruchu przygranicznego, to koniec br. Po stronie polskiej najprawdopodobniej obowiązywać będzie ponad 100 kilometrowa strefa zamieszkania, biorąc odległość od granicy, i kilkuletnie stałe zameldowanie mieszkańca w tym rejonie. Najprawdopodobniej skorzystają z tej dogodności m.in. mieszkańcy Sopotu, Gdańska, Gdyni, Elbląga, Olsztyna oraz powiatów puckiego, gdańskiego, nowodworskiego, malborskiego, elbląskiego, braniewskiego, lidzbarskiego, bartoszyckiego, olsztyńskiego, kętrzyńskiego, mrągowskiego, węgorzewskiego, giżyckiego, gołdapskiego, oleckiego, ełckiego. Zamiast wizy, trzeba będzie wykupić, ważna kilka lat, przepustkę. Ma kosztować 20 euro. Litwa zachowała, tak jak chciała, tylko  50 – kilometrową strefę na swoim terytorium.

Umowa między Polska, a Rosją, dotycząca obwodu, była gotowa już latem 2010 roku, ale obu stronom zależało, aby bezwizowym ruchem objąć cały obwód kaliningradzki. Na to zaś potrzebna była zgoda Komisji Europejskiej. Tymczasem początkowo niechętnie do sprawy podchodziła Litwa, która obawiała się wzrostu przemytu i innych nieszczęść, jak choroby, rozboje, itp. Ostatecznie zdała się na łaskę UE, a w czerwcu podjęła kroki w celu ograniczenia wwozu paliw do kraju z Białorusi (z nią Litwini już mają załatwione formalności w sprawie wejścia życie umowy o bezwizowym ruchu) i Rosji. Wwożone nadwyżki paliwa są opodatkowywane akcyzą. Za 10 litrów benzyny wwożonej w dodatkowym pojemniku płaci się 22 lity, za 10 litrów oleju napędowego - 16 litów cła. Na zlecenie Departamentu Ceł, na przejściach granicznych zostały zamontowane specjalne skanery do ustalania, czy pojemność baku samochodu jest identyczna do wskazanej w paszporcie technicznym pojazdu. W przyszłości właściciele samochodów ze zwiększonymi na własne potrzeby pojemnikami na paliwo będą mogli mieć kłopot ze zdobyciem przeglądu technicznego.

Polski rząd uznał zaś przemyt za…grzech. Do 3 lipca trwała zatem kilkutygodniowa kampania informacyjna, przypominająca, że przemyt jest przestępstwem, zmniejsza wpływy do budżetu państwa oraz negatywnie wpływa na legalną produkcję. Była skierowana nie tylko do przemytników, ale także do kupujących i sprzedających przemycane towary. Do skrzynek pocztowych mieszkańców województw warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego i podkarpackiego trafiło ponad 1,3 mln ulotek były reklamy w mediach i plakaty w przygranicznych parafiach przypominające, że przemyt to grzech. Dyrektor Izby Celnej w Białymstoku Mirosław Sienkiewicz, przypomniał, że w ubiegłym roku tylko celnicy tej izby, czyli w województwie podlaskim, zatrzymali przemyt 112 mln sztuk papierosów. Jak podał, to tyle, ile łącznie zatrzymali celnicy państw nadbałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii. Zatrzymanych zostało 20 tys. osób z przemytem (w tym już prawie 10 tys.). Według nieoficjalnych szacunków, w samym tylko województwie warmińsko-, z przemytu utrzymuje się ok. 40 tys. osób, które systematycznie kursują do obwodu kaliningradzkiego Rosji. A taki handelek jest bardzo opłacalny. Co prawda w maju w Rosji benzyna podrożała o 6 proc. w stosunku do kwietnia, a olej napędowy podrożał o 3,5 proc., to Rosyjskie paliwo wciąż jednak jest o wiele tańsze od zachodnioeuropejskiego. Benzyna 95 kosztuje średnio 25,31 rubla (2,5 zł), a olej 24,43 rubla (2,44 zł).

Niestety, w planach nie ma, jak na razie, uruchomienia nowych przejść granicznych. Na 200 kilometrowym odcinku polsko - kaliningradzkiej granicy można ją przekraczać tylko w Bezledach, Grzechotkach Gołdapi, w Gronowie (przejścia drogowe), w Braniewie i w Skandawie (przejścia kolejowe) oraz w Elblągu i we Fromborku (przejścia morskie).  Aby w miarę swobodnie przemieszczać się przez granicę w celach turystycznych, potrzebne są lokalne przejścia. Starania o ich uruchomienia trwają od wielu lat. Unia Europejska też zaleca, by były takowe przejścia co 20 kilometrów, w innym przypadku porozumienie o ruchu bezwizowym dla nadgranicznej ludności traci sens.

Starania o udrożnienie granicy trwają od wielu lat. Np. już od 1986(!) roku na zagospodarowanie czeka 26 hektarów w Perłach k. Węgorzewa. Wówczas to zawarto porozumienie o uruchomieniu lokalnego przejścia granicznego Perły - Kryłowo. Umowa opiewała na 20 lat. Wygasła przed ponad sześcioma laty i.. nigdy nie weszła w życie. Od kilkunastu lat trwają też przygotowania do budowy przejścia Michałkowo – Żelaznodarożnyj. Po stronie rosyjskiej moskiewscy przedsiębiorcy chcą budować duży terminal towarowy, z kolei Związek Gmin „Barcja” wyasygnował już przed kilkoma laty 200 tysięcy złotych na opracowanie dokumentacji przejścia. Gmina Banie Mazurskie wspólnie z Ozierskiem chciałaby mieć przejście w Rapie ( tu znajduje się jedyna w Polsce piramida, mauzoleum pruskiego hrabiego). Wodniakom marzy się możliwość popłynięcia do obwodu kaliningradzkiego i z powrotem rzeką Łyną.

Jako, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zostało zarzucone w miononych latach podobnymi wnioskami, do przygranicznej Gołdapi pofatygował się, jeszcze w 2009 roku. roku, na spotkanie z samorządowcami Piotr Stachańczyk, podsekretarz stanu w tym resorcie, by obwieścić, że żadnych nowych przejść z obwodem nie będzie. Przynajmniej na razie. Priorytetem jest uruchamianie przejść z Ukrainą, z którą już obowiązuje umowa o przygranicznym ruchu bezwizowym, a niebawem mistrzostwa Europy w piłce nożnej. No i na razie niemal na całej długości granicy można „podziwiać” druty, odgradzające mieszkańców oraz groźne napisy: „Pas drogi granicznej. Wejście zabronione”!

Tymczasem władze Federacji Rosyjskiej czynią już starania o możliwość całkowitej likwidacji  wiz w kontaktach miezkańców Rosji i Unii Europejskiej. Poparcia tej inicjatywie udzieliły już Niemcy oraz Włosi. Premier Włoch, Silvio Berlusconi,  już podczas spotkania 23 lipca 2010 roku z prezydentem Federacji Rosyjskiej Dmitrijem Miedwiediewem, oświadczył, iż całkowicie popiera wniosek, a obawy „niektórych państw Europy Wschodniej związane są raczej z historią, przełścią , czasami ZSRR, a nie realiami obecnych czasów. „...Ja rozumiem historyczne zaszłości, ale z punktu widzenia dzisiejszych realiów, ekonomicznych aspektów współpracy Unii z Rosją, ich zrozumieć nie mogę..“ – oświadczył premier Włoch podczas wspólnej z D. Miedwiediewem konferencji prasowej.                                                                                

JAN WYGANOWSKI

Nie będzie przejść

Z dużą nadzieją warmińsko-mazurskie samorządy oraz władze rejonów obwodu kaliningradzkiego przyjęły wiadomość o finalizowaniu rozmów między rządami Rzeczypospolitej oraz Federacji Rosyjskiej w sprawie umowy o bezwizowym ruchu przygranicznym. Po wejściu, bowiem, Polski do układu z Schengen wyrasta na wschodzie nowy mur „berliński”.

 Aby w miarę swobodnie przemieszczać się przez granicę w celach turystycznych, potrzebne są lokalne przejścia. Starania o ich uruchomienia trwają od wielu lat. Unia Europejska też zaleca, by były takowe przejścia co 20 kilometrów, w innym przypadku porozumienie o ruchu bezwizowym dla nadgranicznej ludności traci sens. Tymczasem na 200 kilometrowym odcinku polsko- kaliningradzkiej granicy są tylko trzy przejścia.

 Starania o udrożnienie granicy trwają od wielu lat. Np. już od 1986(!) roku na zagospodarowanie czeka 26 hektarów w Perłach k. Węgorzewa. Wówczas to zawarto porozumienie o uruchomieniu lokalnego przejścia granicznego Perły - Kryłowo. Umowa opiewała na 20 lat. Wygasła przed czterema laty i.. nigdy nie weszła w życie. Od kilkunastu lat trwają też przygotowania do budowy przejścia Michałkowo – Żelaznodarożnyj. Po stronie rosyjskiej moskiewscy przedsiębiorcy chcą budować duży terminal towarowy, z kolei Związek Gmin „Barcja” wyasygnował już przed kilkoma laty 200 tysięcy złotych na opracowanie dokumentacji przejścia. Gmina Banie Mazurskie wspólnie z Ozierskiem chciałaby mieć przejście w Rapie ( tu znajduje się jedyna w Polsce piramida, mauzoleum pruskiego hrabiego). Wodniakom marzy się możliwość popłynięcia do obwodu kaliningradzkiego i z powrotem rzeką Łyną.

  Jako, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zostało zarzucone podobnymi wnioskami, do przygranicznej Gołdapi pofatygował się, jeszcze w ub. roku, na spotkanie z samorządowcami Piotr Stachańczyk, podsekretarz stanu w tym resorcie, by obwieścić, że żadnych nowych przejść z obwodem nie będzie. Przynajmniej na razie. Priorytetem jest uruchamianie przejść z Ukrainą, z którą już obowiązuje umowa o przygranicznym ruchu bezwizowym, a niebawem mistrzostwa Europy w piłce nożnej. No i na razie niemal na całej długości granicy można „podziwiać” druty, odgradzające mieszkańców oraz groźne napisy: „Pas drogi granicznej. Wejście zabronione”!

Granicę polsko-rosyjską można przekraczać w Bezledach, Grzechotkach Gołdapi, w Gronowie (przejścia drogowe), w Braniewie i w Skandawie (przejścia kolejowe) oraz w Elblągu i we Fromborku (przejścia morskie).

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Mogą zainteresować Cię także...

  • Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który złożył 23 lipca wizytę w obwodzie kaliningradzkim, poinformował, że być może jeszcze tego lata podpisana zostanie polsko-rosyjsko umowa o małym ruchu granicznym, obejmująca wszystkich mieszkańców obwodu oraz znaczną część Warmii Mazur.

  • Jak podają rosyjskie media, prezydent FR Dmitrij Miedwiediew odbył 31 lipca w Bałtijsku spotkanie robocze z gubernatorem obwodu kaliningradzkiego Nikołajem Cukanowem. Omawiano m.in. problematykę uproszczenia obowiązku wizowego z krajami Unii Europejskiej.

  • Koncerty, wystawy, występy artystyczne oraz forum ekonomiczne znalazły się w programie tegorocznych Dni Obwodu Kaliningradzkiego na Warmii Mazurach. Trawiły od 17 do 20 marca. Mimo napiętych w ostatnich latach stosunków politycznych między Moskwą, a Warszawą, oba regiony zawsze dobrze ze sobą współpracowały.