...więcej Ekologia Nauka Szkolenia Biznes Zielony Dziennik Platinum GroupW Puńsku zamykają wszystkie szkoły
W gminie Puńsk, zamieszkałej w 80 procentach przez ludność pochodzenia litewskiego, zamknięte mogą zostać od nowego roku szkolnego wszystkie szkoły wiejskie. Zostanie tylko gminna w Puńsku. Rada ma czas na podjęcie decyzji do końca lutego br. pewnie tak uczyni, bo przez ostatnie lata prawie cały dochód własny gminy szedł na utrzymanie szkół. Do kasy gminnej wpływa z tytułu podatków opłat, udziału w PIT, 2,3 mln złotych, a 2 mln z tej kwoty były przeznaczane na oświatę.
Samorząd, jako prowadzący szkoły dla mniejszości narodowych otrzymuje 50 procent większą subwencję, niż dostają szkoły polskie w miastach, ale i ona nie wystarcza obliczu zmniejszającej się liczby uczniów. Łącznie w likwidowanych szkołach w Widugierach, Przystwańcach, Nowinnikach i Smolanach uczy się 70 uczniów, a pracuje 20 nauczycieli. Ale np. w Przystawańcach( klasy 0 -3) uczęszcza do szkoły tylko 8 dzieci, w Widugierach ( 0 -6) jest ich 12, w Nowinnikach 33. Natomiast Smolany, to z kolei polska enklawa w litewskojęzycznej gminie. W Zespole Szkół w Puńsku ( podstawowa i gimnazjum) obecnie uczy się 383 uczniów, w tym 292 w klasach litewskich, a 91 w polskich. Pracuje tam 50 nauczycieli.
Problem potrzeby, ze względów ekonomicznych, zamknięcia tych szkół powracał, jak bumerang, co roku. Na nic zdały się prośby o jeszcze większą subwencję, bo takiej już nie przewiduje prawo. Małej, (4, 6 tysięcy dusz) wiejskiej gminy, bez przemysłu, nie stać bowiem na taki ciężar. Cały budżet samorządu zamyka się, co prawda w tym roku kwotą 21 mln złotych i nie jedna wiejska gmina może takiej kwoty Puńskowi pozazdrościć, ale są to tzw. ”znaczone” pieniądze, czyli rządowe subwencje i dotacje oraz pozyskane fundusze unijne na różne projekty, w tym i na zajęcia dodatkowe w szkołach ( na utrzymanie szkół nie można z nich przeznaczyć ani grosza). Dzięki unijnym pieniądzom, w 2011 roku na inwestycje samorząd przeznacza prawie 6 mln złotych. (W 2010 na cele inwestycyjne wydano aż 10 mln złotych!). Dzieci będą więc podróżować do szkoły dobrymi drogami i gimbusami, ale połowa pedagogów likwidowanych szkół, może stracić pracę. W pobliskich Sejnach i Suwałkach też ich potrzebować nie będą.
Pozostaje jeszcze kwestia kulturotwórcza takich szkół, szczególnie na terenach zamieszkałych przez mniejszości narodowe. Właśnie m.in., dlatego tak ostro protestują na Litwie tamtejsi Polacy, bo boją wynarodowienia. Puński samorząd chce w budynkach po szkołach urządzać kluby i świetlice wiejskie. Nie zastąpi to jednak szkoły i pedagogów.
(WYG)
Na zdjęciu: Budynek szkoły w gminnym Puńsku. To tu, w przyciasnawych murach będą uczyć się wszystkie dzieci z gminy Puńsk.










Dodaj nową odpowiedź