...więcej Ekologia Nauka Szkolenia Biznes Zielony Dziennik Platinum GroupPostanica niosła wieniec
Postania, czyli w tłumaczeniu na dzisiejszy język przodownica pracy, niosła dziedzicowi wieniec - a ten w zamian dawał ludowi gorzałę, muzykę i jadło. Trzeba było jeszcze „oborać przepiórkę”, czyli przeciągnąć za nogi pannę po rżysku, A że majteczek dziewice wówczas raczej nie nosiły, przyjemność dla nich była to wątpliwa. Tak drzewiej, po żniwach, na wsi polskiej świętowano.
Pierwsze wzmianki o dożynkach, pojawiły się w Polsce w XVI w. Wiadomo jednak, że święto plonów obchodzono również w czasach pogańskich. Przypadało ono na pierwszy dzień jesieni - 23 września. Poganie dziękowali wówczas bogom za urodzaj. Wraz z upływem lat, obrzędy pogańskie przenikały do kultury chrześcijańskiej.
Na wschodnich kresach Rzeczpospolitej Polskiej, także obecnie, można natknąć się na inscenizacje dożynkowych obyczajów. Takie dożynki organizuje m.in. Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Gdzie indziej, już mniej tradycyjnie, ale zawsze muszą być wieńce, konkursy, śpiewy. Lud przynosi wianki, śpiewa, ale niestety, starostowie i wójtowie gorzały za darmo nie fundują. Co najwyżej dadzą odznaczenie jakieś.
W gminie Suwałki, w woj. podlaskim, odznaczenie „Zasłużeni dla rolnictwa” otrzymało aż 10 rolników: Andrzej Buczyński z Tartaku, Bogusław Jurewicz z Brodu Nowego, Dariusz Nowosadko z Leszczewa, Tomasz Przekop z Poddubówka, Wacław Sawicki z Wiatrołuży, Czesław Tarasiewicz z Nowej Wsi, Antoni Ułanowicz z Zielonego, Tadeusz Walendzewicz z Turówki i Adam Żukowski z Dubowa.
- Rolnik - on najwięcej daje, a najmniej wymaga - tymi słowami Wincentego Witosa, wójt gminy wiejskiej Suwałki, Tadeusz Chołko, zagaił gminne dożynki w Przebrodzie. - Praca rolnika, to podstawa istnienia każdego człowieka. Pamiętajmy o tym i szanujmy tych, którzy dostarczają nam płodów rolnych. Dożynki to czas, w którym nie tylko dziękujemy za urodzaj, ale też składamy na ręce rolników nasze wyrazy uznania. W trudnych czasach ekonomicznego kryzysu i dotykających nas żywiołów powinniśmy zwrócić większą uwagę na potrzeby wsi. Na szczęście ominęła nas tragedia powodzi. Z ciężkim sercem patrzyliśmy na rolników z południa Polski, którzy stracili wszystko. Jednak suwalscy rolnicy, jak zawsze, okazali się solidarni. Przekazali powodzianom zboże i siano. Gmina zorganizowała kolonie dzieciom z zalanych terenów. – mówił wójt Chołko.
30 dzieci ze szkoły podstawowej i gimnazjum z zalanego w majowej powodzi Śląska spędziło 2 tyg. w Gawrych Rudzie na Suwalszczyźnie. Dzieci zwiedzały różne zakątki Suwalszczyzny, m.in. klasztor Wigierski oraz Suwalski Park Krajobrazowy. Zaprosiła gmina.
Aura nie oszczędziła i tej części Polski - Wiele wsi w gminie zostało dotkniętych przez wichury i gradobicia. Grad zniszczył mnóstwo upraw. Mimo, że wojewoda podlaski już powołał komisję do szacowania strat, po to, aby rolnicy mogli wystąpić o niskooprocentowane kredyty, ale te trzeba wszak kiedyś oddać – mówił wójt.
W tym roku starostami dożynek w tej gminie byli państwo Maria i Krzysztof Jabłońscy z Taciewa. Prowadzą 70 hektarowe gospodarstwo i hodują rocznie ponad 4 tys. sztuk trzody chlewnej. Takie gospodarstwa mają, bez względu na koniunkturę, przyszłość. W dobie wielkich koncernów na świecie, musi następować i koncentracja produkcji rolnej. W Polsce niestety z prawie 2 mln teoretycznych gospodarstw rolnych zaledwie 200 tys., to towarowe, duże gospodarstwa. Jedną z form powiększenia obszaru gospodarstwa - są renty strukturalne.
Ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi Markowi Sawickiemu udało się wynegocjować i wygospodarować w budżecie Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 dodatkowo ponad 365 mln euro na przeprowadzenie naboru wniosków o wsparcie z działania "Renty strukturalne”. Nabór rozpoczyna się 1 września br. Z szacunków ministerstwa wynika, że renty będzie mogło otrzymać ponad 6 tys. rolników, którzy przekażą swoje grunty następcom lub też przekażą je innym rolnikom na powiększenie ich gospodarstw i zrezygnują z prowadzenia działalności rolniczej.
Wnioski o przyznanie "Rent strukturalnych" będą przyjmowały Biura Powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od 1 do 10 września br. Ci, co mają mało pola, mogą starać się o pieniądze na jakiś biznes. W tym roku wsparcie działalności nierolniczej wynosić będzie 676,4 mln zł. Jest to kwota dwukrotnie wyższa od pierwotnie przewidzianej. Decyzję o jej zwiększeniu podjął minister rolnictwa. Dzięki temu na pomoc finansową może liczyć około 7 tys. rolników oraz ich małżonków bądź domowników, czyli mniej więcej tyle samo osób, ile ją otrzymało w poprzednich naborach w 2008 i 2009 r.
Na założenie własnej działalności na wsi, ale poza rolnictwem, rolnik może dostać do 100 tys. zł, pieniądze te mogą pokryć do 50 proc. tzw. kosztów kwalifikowanych. Jednak zanim beneficjent otrzyma je z Agencji, musi wyłożyć własne środki i realizować pomysł.
Po kilku dniach prowadzenia naboru (rozpoczęto 24 sierpnia), wpłynęło prawie 5 tys. wniosków. W kilku województwach pula pieniędzy została już wyczerpana. Tak jest w woj. opolskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, lubuskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. W pięciu ostatnich już w pierwszym dniu przyjmowania wniosków - 24 sierpnia - została zagospodarowana cała pula środków. Nadal pieniądze czekają na rolników w województwach: podkarpackim, łódzkim, małopolskim, lubelskim i świętokrzyskim.
JAN WYGANOWSKI
fot. wieńce żniwne










Dodaj nową odpowiedź