...więcej Ekologia Nauka Szkolenia Biznes Zielony Dziennik Platinum GroupCzy wieś dostanie kasę?
Trwają prace nad projektem Wspólnej Polityki Rolnej 27 państw będących członkami Unii Europejskiej, która będzie obowiązywać od 1 stycznia 2014 r. Istotną rolę w tych pracach odgrywa polski minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki.
Pisaliśmy już o spotkaniu w Warszawie ministrów rolnictwa krajów przyjętych do Unii od 2004 r. Gościła też w Polsce minister rolnictwa i ochrony konsumentów Niemiec. Na obydwu spotkaniach była mowa o przyszłej polityce rolnej.
W drugiej dekadzie maja przyjechał do Polski komisarz Dacian Ciolos, od którego dużo zależy w unijnych kwestiach rolnych. Ten przedstawiciel nowo przyjętej do UE Rumunii odpowiada w Komisji Europejskiej za kwestie rolne i bardzo intensywnie pracuje nad uzgodnieniem ze wszystkimi krajami członkowskimi zasad wspólnej polityki rolnej po 2013 r.
Polska jest ważna
Dacian Ciolos od początku kwietnia do końca czerwca br. zamierza objechać wszystkie kraje członkowskie i poznać opinie rządów, parlamentów, a nawet samorządów rolnych i rolników na temat przyszłej polityki rolnej. Polska – zdaniem komisarza – jest ważna w tych konsultacjach nie tylko dlatego że ma istotny udział w ogólnej produkcji rolnej UE i jest ważnym eksporterem produktów rolnych, ale także dlatego, że będzie przewodzić całej Unii w drugiej połowie 2011 r., a to właśnie wtedy będą zapadały decyzje legislacyjne dotyczące przyszłej polityki obowiązującej po 2013 r.
Komisarz Ciolos ma świadomość, że pogodzenie interesów wszystkich państw będzie bardzo trudne. Jednak z tego, co usłyszy, musi wypracować stanowisko kompromisowe, możliwe do zaakceptowania przez wszystkich. A poziom rozwoju, intensywność produkcji między np. Bułgarią a Holandią czy Polską a Francją bardzo się różnią, więc i oczekiwania tych krajów mogą być bardzo różne. Na koncepcyjne prace pozostało komisarzowi niewiele czasu.
Już w dniach 19 i 20 lipca br. odbędzie się specjalna konferencja unijnych ministrów rolnictwa, którzy tę kompromisową koncepcję będą chcieli poznać.
Są zbieżne wątki
Minister Marek Sawicki w swoim wystąpieniu wyartykułował polskie oczekiwania co do przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej Unii. Sprowadzają się one do tego, że Polska liczy przynajmniej na utrzymanie poziomu środków przeznaczanych na rolnictwo w unijnym budżecie. Domaga się jednolitej polityki rolnej dla wszystkich, a więc likwidacji podziału na tych ze starej piętnastki i tych z nowej dwunastki, a także uproszczenia zasad przy dopłatach. Liczy też, że pozostanie na dobrym poziomie wsparcie dla programu rozwoju obszarów wiejskich (PROW) oraz na stworzenie specjalnych funduszy zapewniających bezpieczeństwo dochodów dla rolników.
Chociaż Dacian Ciolos nie chciał ujawnić swoich pomysłów, które zamierza zaprezentować w lipcu w Brukseli, to można było się domyślać, że w pewnej części podziela poglądy polskiego ministra. Chodzi zwłaszcza o jednolitą politykę wsparcia produkcji w stosunku do wszystkich krajów członkowskich (Rumunia należy przecież do tych najmłodszych). Uważa też, że program wspierający rozwój obszarów wiejskich powinien być kontynuowany. Jest także za tym, aby stworzyć fundusze umożliwiające skuteczną interwencję na rynkach. Podał nawet przykład załamania rynku mleka i jego produktów w 2009 r., gdzie interwencja była koniecznością.
Dało się jednak wyczuć, że unijny komisarz rolny ma obawy co do najważniejszego punktu. Chodzi o poziom środków kierowanych z ogólnounijnego budżetu na rolnictwo.
Jak przekonać podatników?
W Polsce z rolnictwa utrzymuje się już wprawdzie nie 28 proc. ludności – jak było w latach 70. – ale nadal dużo, bo kilkanaście procent. Dla Unii Europejskiej ten wskaźnik wynosi obecnie zaledwie 4 proc. Natomiast środki przeznaczane na rolnictwo stanowiły dotychczas największą pozycję w unijnym budżecie. Wielka w tym zasługa Francji, mającej najsilniejsze rolnictwo w Europie, a zarazem bardzo silną pozycję – jako jeden z krajów założycielskich – w samej Unii. Podnoszą się głosy krytyki płynące z wielu krajów, że czas skończyć z wielkim wsparciem finansowym dla farmerów, a więcej środków trzeba przeznaczać dla tych, którzy ten budżet tworzą.
Jak dotrzeć do ogółu unijnych społeczeństw z informacją o potrzebach unijnego rolnictwa? Jak przekonać podatników, którzy są tylko konsumentami produktów rolnych, ale najwięcej płacą do budżetu, że unijne rolnictwo jest ważnym działem, który należy wspierać szczególnie? Dacian Ciolos nie ukrywa, że nad tym pracuje najwięcej. I chyba ma rację, bo aby dobrze dzielić pieniądze, trzeba je najpierw mieć.
HENRYK PIEKUT
Na zdjęciu: Pierwszy od prawej minister Marek Sawicki, obok komisarz Dacian Ciolos
Zdjęcie: archiwum Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi
źródło: Eurogospodarka 6/2010










Dodaj nową odpowiedź