...więcej Ekologia Nauka Szkolenia Biznes Zielony Dziennik Platinum GroupRail Baltica. W maju rusza budowa
Jak informuje Ministerstwo Transportu Republiki Litewskiej, 10 maja br. strona litewska rozpoczyna budowę swego odcinka transeuropejskiego korytarza kolejowego Rail Baltica. Prace rozpoczną się w Szestokai. W pierwszym etapie Litwini zrekonstruują odcinek Szestokai–Mockawa. Dla odcinka Szestokai–Marijampole przygotowywane jest studium wykonalności, zaś dla trasy Marijampole–Kowno takie studium już istnieje.
Rail Baltica pobiegnie po tych samych co obecnie nasypach kolejowych, tyle że zmodernizowanych, mających tory europejskiej szerokości. Pierwszy etap inwestycji będzie realizowany ze środków państwowych, na dalsze roboty Litwini mają zapewnić dofinansowania z budżetu Unii Europejskiej. Koszty całej inwestycji oscylują obecnie po stronie litewskiej w granicach 850 mln litów. To sporo mniej niż zakładane jeszcze niedawno 1,5 mld litów. Litwini deklarują, iż uporają się z pracami do końca 2013 r. i już w 2014 r. pociągi pomkną tędy z szybkością 120 kilometrów na godzinę.
W celu zapewnienia sprawnej realizacji inwestycji litewski rząd powołał w kwietniu br. Międzyresortowy Zespół ds. Rail Balticy, w skład którego wchodzą przedstawiciele ministerstw: transportu, ochrony środowiska, gospodarki, finansów, spraw zagranicznych.
Litwa, dążąca do wykorzystania możliwości kraju tranzytowego, przystępuje też do kolejnych inwestycji kolejowych. Jeszcze w maju br. zostanie podpisane porozumienie w sprawie budowy drugich torów na odcinku Gaižiūnai–Jonava i Šilainiai–Kėdainiai. Rozstrzygnięto także już przetarg na opracowanie projektu technicznego międzynarodowego odcinka kolei na odcinku Šiauliai–Joniškis. Z inicjatywy ministrów transportu krajów nadbałtyckich przygotowywane jest studium wykonalności oddzielnego, o europejskich wymiarach, odcinka torów między Kownem a Tallinem. Przygotowuje je spółka Aecom Ltd z Wielkiej Brytanii.
Tylko pozazdrościć braciom Litwinom zaradności, no i cierpliwości, bo przez minione kilkanaście lat cierpliwie czekali na polskie decyzje w sprawie m.in. połączeń kolejowych i drogowych. Teraz, gdy zawisło widmo utraty unijnych pieniędzy na te infrastrukturalne przedsięwzięcia, sąsiedzi biorą sprawy w swoje ręce bez oglądania się na Polskę. W lutym pojawiły się bowiem doniesienia medialne o możliwości wycofania się Komisji Europejskiej z finansowania budowy szybkiej kolei z Europy Zachodniej, przez Polskę do krajów bałtyckich, Rail Baltica, z powodu odwlekania w czasie jej realizacji, szczególnie przez stronę polską. Simo Kalaso, unijny komisarz ds. transportu, miał powiedzieć, że Unia Europejska nie będzie finansować realizacji tego projektu. Pawel Teliczko, koordynator projektu Rail Baltica z ramienia UE, który przyjechał 23 lutego do Wilna, rozwiał częściowo te wątpliwości. Rail Baltica nadal – zapewniał – jest ważnym unijnym projektem, a szczegóły jego finansowania będą znane za miesiąc, dwa. Powodzenie realizacji tej ważnej europejskiej inwestycji leży jednak w litewskich i polskich rękach.
Eligijus Masiulis, minister transportu Republiki Litewskiej, złożył więc 15 kwietnia 2010 r. w Brukseli na ręce Siima Kallasa, wiceprzewodniczącego prezydium KE i jednocześnie unijnego komisarza ds. transportu, deklarację, że jego kraj wywiąże się ze swych zadań w tym zakresie. No i 10 maja rusza budowa. Poinformował też, że litewski rząd, na posiedzeniu 7 kwietnia 2010 r., uznał tę inwestycję za priorytetową, ważną ekonomicznie dla kraju.
Kiedy ruszy budowa Rail Balticy po stronie polskiej, Bóg raczy wiedzieć. Na razie wiadomo tyle, że nie wiadomo, którędy ma ona pobiec: czy od strony Białegostoku prosto na Sokółkę, Suwałki, czy raczej na Mazury, a dopiero potem na Suwałki, Trakiszki. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku miała podjąć tzw. decyzję środowiskową do końca kwietnia br., ale termin uległ przedłużeniu.
Ministerstwo Infrastruktury deklaruje jednak, że pierwszy etap budowy tej kolei na odcinkach Warszawa–Tłuszcz oraz Suwałki–Trakiszki ma być zrealizowany do 2014 r. Pieniądze na ten cel zarezerwowano na programie operacyjnym „Infrastruktura i Środowisko”. Tyle tylko, że jak nie będzie zgodności poglądów, to Bóg raczy wiedzieć, czy i kiedy się rozpocznie.
Z kolei Witold Liszkowski, wójt przygranicznej gminy Puńsk, stawia już do dyspozycji potencjalnych inwestorów 35 ha gruntów w pobliżu granicznej stacji Trakiszki, przez którą zostanie poprowadzona Rail Baltica. Tereny są przeznaczone pod budowę centr logistycznych, baz przeładunkowych oraz dla różnych innych firm, niezbędnych do obsługi ruchu towarowego i osobowego. Podobne działania podjęto po drugiej stronie granicy, czyli litewskich Szestokai. Utworzono tam specjalną strefę ekonomiczną, stawiając do dyspozycji inwestorów uzbrojone w media techniczne tereny inwestycyjne. Jeżeli Litwini dotrzymają słowa i doprowadzą do końca grudnia 2013 r. szybką kolej pod Trakiszki, to obie te miejscowości mogą, jako pierwsze, skorzystać na wielkiej międzynarodowej wymianie towarowej.
Jan Wyganowski
Na zdjęciu: Trakiszki w przygranicznej gminie Puńsk skorzystają jako pierwsze na budowie szybkiej kolei Rail Baltica
źrodło: Eurogospodarka










Dodaj nową odpowiedź