...więcej Ekologia Nauka Szkolenia Biznes Zielony Dziennik Platinum GroupGaz zwany łupkowym
Jeden z głównych kandydatów na urząd prezydenta mówił na wiecach, że Polska jest bogata w gaz łupkowy i możemy stać się jego eksporterem, zamiast być zależnym od importu z Rosji. Na razie wszystko jest jednak w sferze marzeń. Wydobycie tego błękitnego paliwa możliwe będzie najwcześniej za trzy lata, natomiast na skalę przemysłową za ok. 10 lat - jak dobrze pójdzie.
Jeszcze kilka miesięcy temu padały zarzuty pod adresem władz, że pozwalają zagranicznym firmom prowadzić prace poszukiwawcze na polskim terytorium, a największy rodzimy koncern gazowniczy – czyli Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG SA) – nic nie robi w kwestii zagospodarowania polskich złóż, lecz dogaduje import dużych ilości gazu z Rosji.
Wszelkie krytyczne oceny legły w gruzach 9 lipca br. w miejscowości Markowola niedaleko Kozienic. W tym dniu, przy wykorzystaniu doświadczenia i wiedzy specjalistów z USA, wykonano tzw. zabieg szczelinowania skał gazonośnych.
Właśnie wspomnianego 9 lipca grupa specjalistów z firmy Haliburton Company dokonała zabiegu szczelinowania, czyli wykonania szczelin między zamkniętymi pęcherzykami z gazem. Pod bardzo dużym ciśnieniem zatłoczono na głębokość prawie 4 km tajemniczą ciecz zmieszaną z piaskiem, która ma drążyć wspomniane skały.
Koszt jednego odwiertu kształtuje się w granicach 10-20 mln dol. W przypadku podjęcia eksploatacji podobnych otworów pionowych trzeba będzie wykonać w tym rejonie nawet kilkanaście – co kilometr! Do tego niezbędne będzie wykonanie otworów poziomych wzdłuż zalegających skał. To bardzo trudna sztuka, ale polscy inżynierowie już ją opanowali. Dopiero wykorzystując tajemniczą ciecz (jej skład jest zastrzeżony przez firmy amerykańskie), będzie można skutecznie wykonywać zabiegi szczelinowania skał i wtłaczając przez jeden otwór wodę, kolejnymi odzyskiwać cenne ekologiczne paliwo.
Pozyskiwanie gazu łupkowego – zdaniem ekspertów – nie ma szkodliwego wpływu na środowisko, chociaż skład tej chemicznej mieszaniny szczelinującej skały nieco niepokoi ekologów z wielu krajów.
HENRYK PIEKUT
Cały artykuł w numerze 8/2010 "Eurogospodarki"










Dodaj nową odpowiedź