Jeśli masz problem związany z kredytem, to napisz do nas. Postaramy się pomóc.

Najświeższa ankieta

Czy jesteś zadłużony?:

Ptaki na drodze połączenia energetycznego Polska-Litwa

Eurogospodarka

W październiku 2010 r. w okolicach Ełku na Mazurach odbyło się jesienne liczenie ptaków migrujących. Akcja ta przeprowadzona została w ramach prac nad oceną oddziaływania na środowisko dla połączenia energetycznego Polska-Litwa. Organizatorem spotkania było konsorcjum firm pracujących nad raportem oceny oddziaływania wyżej wymienionej inwestycji na środowisko: Scott Wilson Sp. z o.o. oraz Narodowej Fundacji Ochrony Środowiska.

Liczeniu ptaków przewodził zespół ornitologów oraz ekspertów. W pracy tej uczestniczyli przedstawiciele spółki LitPol Link, odpowiedzialnej za realizację projektu połączenia energetycznego Polska-Litwa oraz przedstawiciele Nadleśnictwa Ełk. Ponadto, szczególnymi gośćmi spotkania byli członkowie Litewskiego Stowarzyszenia Ornitologów, którzy byli organizatorami analogicznego liczenia ptaków na Litwie wiosną br.  

Zauważyli orła bielika

Uczestnicy spotkania, w dwóch grupach, pod nadzorem ornitologów obserwowali ptaki na wybranych punktach obserwacyjnych w pobliżu planowanej trasy przebiegu linii. W okolicy odbywał się typowy dla tego okresu ruch ptaków migrujących. Na sąsiednim rżysku żerowało liczące kilkadziesiąt osobników stado zięb, które jednak odleciały, gdy nad punktem pojawiły trzy drapieżne myszołowy w asyście krogulca. Spore wrażenie zrobiły przelatujące na dużej wysokości klucze żurawi. W pewnym momencie jeden z ornitologów dostrzegł w oddali sylwetkę najprawdopodobniej orła bielika, który dzięki wprowadzeniu w Polsce ochrony miejsc jego gniazdowania staje się ptakiem coraz częściej spotykanym.

Czy przypadkiem te ptaki nie wstrzymają budowy, pokaże najbliższy czas. Specjaliści od ochrony środowiska pracowali wcześniej już m.in. w okolicach Suwalskiego Parku Krajobrazowego, którędy ma też biec „most” energetyczny. Most nie powinien przebiegać przez obszary NATURA 2000, a ekologom nie jest obojętny nawet los żyjących tam nietoperzy.

Sześć wariantów

PSE Operator rozstrzygnął latem br. przetarg na opracowanie projektu raportu oceny oddziaływania na środowisko, łącznie z inwentaryzacją przyrodniczą, dla budowy „mostu” energetycznego Polska-Litwa. Wykonawcą została spółka Scott Wilson, ta sama, która zajmowała się wyborem trasy via Baltica po polskiej stronie granicy. Umowa przewiduje 13-miesięczny termin realizacji zadania. W tym czasie Scott Wilson wykona szczegółową inwentaryzację przyrodniczą, opracuje raporty środowiskowe. Potem odbędą się kolejne już konsultacje społeczne, co pozwoli inwestorowi ubiegać się o decyzję środowiskową w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku.

Z przygotowanej przez inwestora dokumentacji wynika, że 60-metrowe słupy będą ustawione co 400 m, a przewody mają znajdować się co najmniej dziewięć metrów nad ziemią. Budynki zaś muszą być oddalone od linii co najmniej 35 m. Na zlecenie inwestora, spółki „LitPol Link”, przygotowano sześć wariantów przebiegu mostu energetycznego. Pobiegnie on, po polskiej stronie, przez grunty w gminach Bakałarzewo, Suwałki, Jeleniewo, Raczki, Ełk, Szypliszki, Puńsk, Sejny. Poszczególne warianty mają, po polskiej stronie, od 102 do 114 km długości. Wariant wybrany przez inwestora, to wariant najdłuższy - 114 km. Najdłuższy, bo stara się omijać obszary Natura 2000 w okolicach słynnej Rospudy, choć przecina ją w najwęższym miejscu, na terenie gminy Bakałarzewo. Każdy z wariantów zakłada przecięcie Nowej Wsi Ełckiej i granicznego jeziora Gaładuś.

Zakłada się, że linia nie będzie stanowiła zbyt dużego zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt. Budynki mieszkalne będzie można jednak wznosić w odległości nie mniejszej niż 35 m od linii, ze względu na emitowane przez nią pole magnetyczne. Plan zakłada ustawienie słupów co około 300 m. Teraz Scott Wilson ma wybrać najwłaściwszą trasę dla „mostu”. Kolejne zadanie, to wykupienie gruntów od rolników, przez których pola wiódł będzie „most”. A znajdzie się pod „mostem” ok. pięć tysięcy działek.

Szkodliwy „most”?

Jak już informowaliśmy, Litwini udostępnili pod koniec czerwca  do społecznej konsultacji raport środowiskowy linii po swojej stronie granicy. Tu także starają się nie ingerować zbytnio w obszary chronione, stąd też strona litewska proponuje, by zamiast przez Łoździeje, linię puścić do Polski w okolicach Trakiszek (przygraniczna gmina Puńsk). Wcześniej planowano, że przetnie ona granicę w okolicach granicznego jeziora Gaładuś i pobiegnie przez Sankury, Widugiery, Nowiniki, Oszkinie, Szlinokiemie w kierunku gminy Szypliszki. Teraz jest tylko pewne, że w obu wariantach linia przejdzie przez Oszkinie i Szlinokiemie w gminie Puńsk.

Samorząd rejonu łoździejskiego skierował we wrześniu stanowisko adresowane do najwyższych władz Republiki, w którym już oficjalnie sprzeciwia się poprowadzeniu linii projektowaną przez energetyków trasą. Informuje, że rejon „wyróżnia unikalna, nieskażona przemysłem przyroda, a most energetyczny wyrządzi szkodę licznym tu pomnikom przyrody i historii”.
 
Z technicznego punktu widzenia nie ma znaczenia, w którym miejscu przeciąć granicę. Kłopot tym, że trzeba byłoby zmienić plany zagospodarowania przestrzennego rejonów: łoździejskiego, kalwaryjskiego i mariampolskiego oraz od nowa  przeprowadzić badania środowiskowe. To wszystko zajęłoby kolejne pięć lat, co w rezultacie oznaczałoby nie wykorzystanie funduszy unijnych i ich przepadek. Stąd też protest raczej nie odniesie skutku.

Inwestorem „mostu” jest spółka „LitPol Link”, w której po 50 proc. udziałów mają Polskie Sieci Elektroenergetyczne Operator S. A. oraz „Lietuvos Energija“. 31 sierpnia br, resort rozwoju regionalnego zatwierdził 18 poza konkursowych projektów energetycznych, dofinansowywanych z funduszy unijnych.  Wśród nich znalazł się m.in. rozbity na pięć projektów „most” energetyczny z Litwą (683 mln zł wsparcia, przy blisko 3 mld zł kosztów projektu). Litwini wydadzą na ten cel 160 mln euro.

Zsynchronizują po raz pierwszy

Budowa  jego pierwszego etapu powinna rozpocząć się pod koniec przyszłego roku. Po stronie polskiej „most” będzie liczył około 100 km dwutorowej linii prądu przemiennego 400 kV. Przebudowana zostanie ponadto stacja energetyczna Ełk. Po stronie litewskiej zbudowana zostanie nowa stacja Alytus wraz ze wstawką konwertorową prądu stałego 2 x 500 MW oraz wybudowanych zostanie około 50 km linii. Do roku 2015 uruchomione zostanie połączenie z jednym modułem, umożliwiające przesył mocy 500 MW. Docelowo w 2018 r. zdolność przesyłowa ma osiągnąć 1000 MW. Po zrealizowaniu tego projektu, po raz pierwszy połączone zostaną systemy elektroenergetyczne państw bałtyckich z systemem energetycznym Europy Zachodniej. W planach, po polskiej stronie jest także przebudowa linii przesyłowych w regionie północno-wschodnim. PSE Operator planuje budowę tu ok. 800 km nowych linii energetycznych. Szacuje się, że budowa jednego kilometra linii w tym regionie może kosztować przynajmniej trzy mln zł, a w miastach do sześciu mln zł. W najbliższych pięciu latach PSE wyda na ten cel ok. 3 mld zł. Linie będą modernizowane nie tylko od wschodniej granicy, ale także z kierunku warszawskiego. A to w związku z budową nowego bloku energetycznego o mocy 1000 MW w elektrowni Ostrołęka, który ma zostać oddany do użytku na początku 2016 r.

I tak dla przypomnienia: w 1997 r. gdy ówczesny premier Włodzimierz Cimoszewicz podpisywał z litewskim rządem porozumienie w sprawie tej inwestycji, założono, że pierwszy etap budowy zakończy w 2002 roku…!

Jan Wyganowski


 

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Mogą zainteresować Cię także...

  • PSE Operator rozstrzygnął przetarg na opracowanie projektu raportu oceny oddziaływania na środowisko - łącznie z inwentaryzacją przyrodniczą, dla budowy „mostu” energetycznego Polska - Litwa. Wykonawcą została spółka Scott Wilson, ta sama, która zajmowała się wyborem trasy Via Baltica po polskiej stronie granicy.

  • Nie zdążył obeschnąć tusz pod podpisami ministrów transportu kilku krajów Europy pod deklaracją w Saragossie o uznaniu Rail Balticy za jeden z trzech najważniejszych korytarzy transportowych UE, który ma być budowany w pierwszej kolejności, a już pojawiają się informacje o oddaniu przez Polskę - UE jej funduszy przeznaczonych na ten cel.

  • Budowa napowietrznej linii elektroenergetycznej 400 kV Ostrołęka–Narew jest inwestycją o znaczeniu strategicznym w skali kraju. Przebieg linii jest planowany także przez teren gminy Łomża (woj. podlaskie).